51

Odp: Buldog Trasa 2010

Dobra... w takim razie potwierdzę nieomylność Shreka (chyba Twoja w tym wina:P), bilety są dostępne i prawdopodobnie dostępnymi jeszcze w najbliższym czasie będą...

A mnie zachęcać do koncertu nie trzeba... Należę do tych suabych i zremasterowanej wersji składu bulgotowego jeszcze nie miałem okazji na żywo posłuchać... tak więc najwyższa pora... Potencjalnie pisze się ktoś na jakieś około koncertowe piwo:>

Ostatnio edytowany przez Cooler (2010-11-23 22:17:11)

52

Odp: Buldog Trasa 2010

dobra jako,że wolne załatwiłem to z Przemyśla do rzeszofa LIVE przyjeżdzam wraz ze współtowarzyszem koncertowym smile .Piotrze składam Ci pokłon ,że ciągniesz tą trasę mimo niestety niskiej frekwencji (mam nadzieje ,że podkaRPACIE NIE ZAWIEDZIE)
do zobaczenia w piątek

53

Odp: Buldog Trasa 2010

trzeba pracować nad znajomymi spoza forum i uświadamiać, uświadamiać ... niech wiedzą, niech mają tongue

54

Odp: Buldog Trasa 2010

Z przykrością muszę poinformować, że jesteśmy zmuszeni odwołać koncert w Białymstoku. Powodem jest przeciągający się remont klubu Gwint. Okazuje się, że nie ma szans aby skończył się przed 11.12.2010.... sad   Próbowaliśmy znaleźć inne miejsce ale niestety nie udało się.

Być może jednak uda nam się przyjechać do Białegostoku 09.01.2011 w ramach WOŚP.  Czas pokaże. . Jak tylko będzie to pewna informacja to podamy info na stronie.

Pozdr

55

Odp: Buldog Trasa 2010

Buldog na wośpie? To może wreszcie uda się Buldoga albo Kulcich na woodstocku big_smile? byłbym kontent nie powiem smile Zwłaszcza że pierwsze pytanie w czasie spotkania z Owsiakiem w asp tegorocznym brzmiało - Czemu dalej nie ma kultu?

56

Odp: Buldog Trasa 2010

Damazy napisał/a:

Zwłaszcza że pierwsze pytanie w czasie spotkania z Owsiakiem w asp tegorocznym brzmiało - Czemu dalej nie ma kultu?

Dalej opowiadał te bajki, że to wina managera Kultu ? smile

57

Odp: Buldog Trasa 2010

było coś w rodzaju że brak dobrej woli z waszej strony. Mi się zdaje że problem leży w podejściu - czekają aż to wam zacznie zależeć i sami się postaracie i podzwonicie, a nie na odwrót. Z historii którą opowiadał wynika że najpierw dzwonił za wcześnie bo chyba we wrześniu czy coś a potem jak zadzwonił było już za późno, zespół miał zabookowane wakacje itd. chociaż ma nadzieję że zagrają, nie ma nic za złe, zaprasza itd itp. Ale chyba najlepiej by było jakby zespół wyszedł z inicjatywą. A ludzie czekają. Bo na woodzie dużo koszulek kultu/knż widziałem, z samochodów dużo leciało, w radio też parę razy słyszałem brż na pewno, enej nawet wódkę zagrał. Ogólnie widać było kto jest wielkim nieobecnym na którego wszyscy czakają.

No ale nie offtopujmy to forum bulgota smile Którego też by było miło zobaczyć w kostrzynie smile

58

Odp: Buldog Trasa 2010

Jedynym powodem naszej nieobecności od lat są wakacje planowane przez Kazika w lipcu i (zawsze) całym sierpniu. Tak niefortunnie się to składa, że Przystanek jest zawsze w sierpniu.  Kaza małżonka jest nauczycielką i niestety ale wakacje z rodziną stanowią dla niego większą wagę i wartość  niż występ nawet przed 10-milionową publicznością.  Póki co występ Kultu na Przystanku raczej jest nierealny, chyba że Kazo zarządzi inaczej smile

pozdr smile

59

Odp: Buldog Trasa 2010

Zrozumiałe, więc może Buldog smile?

Chociaż 1 dzień wolnego od wakacji w sierpniu uszczęśliwiłby rzeszę ludzi smile

60

Odp: Buldog Trasa 2010

Damazy napisał/a:

Zrozumiałe, więc może Buldog smile?

Chociaż 1 dzień wolnego od wakacji w sierpniu uszczęśliwiłby rzeszę ludzi smile

Nie jestem pewien czy oni byliby Buldogiem zainteresowani ale jeśli tak to my chętnie smile

61

Odp: Buldog Trasa 2010

Ja sądzę że bardzo by byli. Woodstock to już od dawna nie jest punkowa impreza dużo ciekawych projektów się przewinęło, nie wiem czemu buldog miałby nie pasować smile

Odp: Buldog Trasa 2010

mamurluk napisał/a:

trzeba pracować nad znajomymi spoza forum i uświadamiać, uświadamiać ... niech wiedzą, niech mają tongue

Zbyt nachalna agitacja często odnosi odwrotny skutek.Myślę,że kto szuka prędzej czy później sam znajdzie co nie znaczy,że nie warto rozmawiać wink
Myślę,że brak tłumów jest akurat w tym wypadku jedynie komplementem dla zespołu a nie porażką(pomijam względy finansowe).Tłumy chodzą gdzie indziej.

63

Odp: Buldog Trasa 2010

miastowa napisał/a:

Zbyt nachalna agitacja często odnosi odwrotny skutek.

Racja. Tylko trudno jest wyważyć tą granicę... czasami sam się zastanawiam czy niektóre nasze ruchy promocyjne nie są zbyt nachalne...  a może to moja  zwykła paranoja smile

pozdr

64

Odp: Buldog Trasa 2010

parę osób udało mi się zainteresować płytą bez przykładania lufy do głowy,a ich zachwyt wygląda  na szczery  smile a w ilości tego co się ukazuje na rynku człowiek sam nie jest w stanie dotrzeć do każdej dobrej płyty,  ja np. biorę pod uwagę opinię moich znajomych jak mi coś polecają więc to chyba działa  smile

65

Odp: Buldog Trasa 2010

no i na takim wodstoku można by było dvd Kultu zrobić (ksu wyszło całkiem fajnie) smile
do zobaczenia jutro w rzeszofie

Odp: Buldog Trasa 2010

pewu napisał/a:

... czasami sam się zastanawiam czy niektóre nasze ruchy promocyjne nie są zbyt nachalne...  a może to moja  zwykła paranoja smile

pozdr

Żadna paranoja.Po pierwsze Buldog to nie wędrowni grajkowie ,którzy żyją z tego co im ktoś wrzuci do kapelusza.To praca całego zespołu i promocja jest czymś normalnym.Dodatkowo radość z tego co się zrobiło i chęć podzielenia się z innymi,a jest czym.Ja nie widzę nigdzie na mieście promocji,dzisiaj nawet byłam w Empiku i cisza.Jedynie deszcz dzwonił o szyby ze śniegiem smile
Tematyka tej płyty to dość delikatna materia.Trzeba chcieć po nią sięgnąć,po prostu.

Ja np.lubię początek w "Chrystusie Miasta",konkretnie tą zadymkę śnieżną na początku utworu.Robię na drutach  szalik,piję herbatę i jest dobrze smile

67

Odp: Buldog Trasa 2010

pewu napisał/a:
Damazy napisał/a:

Zrozumiałe, więc może Buldog smile?

Chociaż 1 dzień wolnego od wakacji w sierpniu uszczęśliwiłby rzeszę ludzi smile

Nie jestem pewien czy oni byliby Buldogiem zainteresowani ale jeśli tak to my chętnie smile

Gdyby Buldożer był na łódstoku, to może i ja po 3 latach ponownie bym się skusił na tę imprezę? Ale tylko pod warunkiem jak w akademii sztuk przepięknych będzie o. Rydzyk tongue

68

Odp: Buldog Trasa 2010

trasa, trasa... i po trasie... łeee- to już koniec sad
http://lh5.ggpht.com/_a2NLXfXqOLo/TQfwJu0D6yI/AAAAAAAAB-Y/C0BesQXea2A/s576/IMG_70311.JPG

Ostatnio edytowany przez mamurluk (2010-12-14 23:33:43)

69

Odp: Buldog Trasa 2010

dzięki chłopaki za tę trasę!
było super i czekam na więcej!

kto nie jest z nami, ten przeciw nam, to gadka bardzo znana,
czasem czy chcesz, czy nie chcesz, trzeba upaść na kolana.
chcę widzieć, jak płonie city hall!

70

Odp: Buldog Trasa 2010

Królowa Życia napisał/a:

dzięki chłopaki za tę trasę!
było super i czekam na więcej!

W rzeczy samej - dzięki za trasę (Też chciałem być na terzech różnych koncertach, ale ten jeden w Poznaniu musiał wystarczyć).

Buldog i Przyjaciele rules.
Najbardziej lubię wizualizować sobie Tomka K. śpiewającego na bis "V rozbiór Polski" & "W głębokim dole" wink
Normalnie bajka ten bulgoży koncert,... czy jakoś tak...

71

Odp: Buldog Trasa 2010

baaardzo dziekuję raz jeszcze za koncert w Łodzi. bądźcie dzielni i do następnej trasy! smile

święto wiosny. puszczanie mydlanych baniek, zajadanie się marcepanem, szukanie zielonego.
gorąca gorzka czekolada.

72

Odp: Buldog Trasa 2010

Miałem byc na 4 koncertach trasy ale byłem tylko na jednym (wszystko pokrzyżowała wyjazd do domu [koncert w Poznaniu] i remont w Gwincie [Lublin i białystok]) czego baaaardzo ale to baaaardzo żałuje bo widać, że jesteście Państwo w formie! Uważam koncert w Warszawie za baaaardzo udany i to czego od Was oczekiwałem zostało spełnione (noo może zawiódł mnie brak Ali i waltorni na koncercie o którym dowiedziałem się dopiero podczas koncertu, ale nawet wiedząc to, poszedł bym na koncert bo jakby nie patrzec zasługujecie na uzanie! )

Dzięki! I trzymam kciuki dalej za Was!

Więcej dj George'a na koncertach!

73

Odp: Buldog Trasa 2010

W kwestii nachalnej agitacji: zakupione zostało 5 sztuk Chrystusa i wręczone znajomym "pod choinkę".
Nachalność to jeszcze w mikroskali, ale może trzeba zacząć się bać o siebie. Chociaż z drugiej strony mówią, że należy dzielić się radością, co nie. Radością słuchania szczególnie.
A pierwsze efekty już są...

74

Odp: Buldog Trasa 2010

Gdzieś indziej BULDOG napisał/a:

Chcielibyśmy podziękować wszystkim z Was którzy zdecydowali się uczestniczyć w tegorocznej trasie Buldoga.
Co prawda trasa była zdecydowanie elitarna wink)  ale za to pomimo dużych strat finansowych dostarczyła nam niezmiernie dużo satysfakcji i radości. I mamy nadzieję, że jeszcze będzie nam kiedyś dane to powtórzyć smile
Oświadczamy również, że jesteśmy na pewno najbardziej niekomercyjnym zespołem w tym kraju wink)))  W naszym przypadku granie za darmo to już jest obrzydliwa komercja wink))

To my bardzo dziękujemy, choć to chyba druga "niekomercyjna" trasa w tym roku (za http://www.zacierros.webpark.pl/news.htm):
"25 X 2010
Trasa z Kabanosem przekroczyła półmetek… Przed nami przerwa i 2 weekendy listopadowe. Chłopaków z Kabanosa bardzo polubiliśmy - to wspaniali muzycy i bardzo sympatyczni ludzie; zero pozy, grzeczni, skromni i uczynni. Myślę, że uzupełniamy się jako kapele grające tego samego wieczoru. Publiczność zdaje się dobrze bawić „krzyżowo”. Na naszą prośbę gramy pierwsi – Kabanos gra bowiem znacznie ciężej i w naturalny sposób kontynuuje wątek. Zresztą - najpierw Wódka, potem Zakąska! No i jeszcze kwestia Mrufki – możemy się wcześniej wycofać z zafajczonego klubu smile Na koniec - kwestie finansowe (bo czasem pytacie) – do tego weekendu dołożyliśmy z własnych pieniędzy smile No i kto powiedział, że już nie ma rockandrolla?!
16XI 2010
Na koniec – refleksja natury uniwersalnej. Generalnie kluby nie dbają o promocję, sprzęt nawala, akustycy są beznadziejnie spóźnieni lub w ogóle ich nie ma. To odbiera muzykom szansę na pokazanie się z najlepszej strony, a publiczności uniemożliwia obcowanie z muzyką optymalnie podaną. Wynika to z niesolidności i dziadostwa w ogóle, ale z braku zaangażowania materialnego w szczególności. Wniosek jest następujący: nie należy wynajmować podrzędnych klubów za własne pieniądze, ale dążyć do sytuacji, kiedy to klub zobowiązuje się opłacić koszty podróży i noclegu zespołu oraz zapewnia minimalną gażę dla muzyków. Wtedy bodziec finansowy zmusza organizatora do promocji, w tym rozwieszenia plakatów i do sprawnego zorganizowania koncertu od strony technicznej. W przeciwnym razie scenariusz jest następujący: zespół przyjeżdża z daleka na własny koszt, szuka noclegu w hotelu, płaci klubowi sumę gwarantowaną np. 400 złotych, zastaje pusty klub, zdziwionego barmana, który naprędce improwizuje nagłośnienie i ściąga na ostatnią chwilę akustyka, na koniec rozdaje plakaty, które zespół zamówił, opłacił i przysłał w celu lokalnej promocji. Potem przychodzi 45 osób i do koncertu dokłada zespół. I co Wy na to, Fani nasi umiłowani, hę? Zacier chuj?!
Ustalam zatem co następuje: od tej pory koncerty poza Warszawą będą nadal możliwe i chętnie je zagramy ale: organizator musi pokryć koszty podróży, noclegu, zapewnić sprzęt nagłośnieniowy i minimalnie wynagrodzenie 200 złotych na osobę. Jestem pewien, że wtedy uczyni wszystko, żeby promocja była efektywna i wyjdzie to na dobre obu stronom. Powiedziałem. Houk!"

W więc przy tej okazji podziękowania również dla Dochtora Mnierosława.

Buldog i Przyjaciele rules.
Najbardziej lubię wizualizować sobie Tomka K. śpiewającego na bis "V rozbiór Polski" & "W głębokim dole" wink
Normalnie bajka ten bulgoży koncert,... czy jakoś tak...

75

Odp: Buldog Trasa 2010

pewu napisał/a:
Damazy napisał/a:

Zrozumiałe, więc może Buldog smile?

Chociaż 1 dzień wolnego od wakacji w sierpniu uszczęśliwiłby rzeszę ludzi smile

Nie jestem pewien czy oni byliby Buldogiem zainteresowani ale jeśli tak to my chętnie smile

Na taką imprezę...

"A nas nie zdziwi nic(...)Wejdziemy na szczyt zakochani w sztok"
A Ty wiesz