26

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Takie cosik grafomańskie dziś podczas rozmowy z kumplem na gg skleciłem:

Zebraliśmy się
Omówić co, jak
Wyprawę zrobić
Czynu dokonać

Decyzja padła
Nazajutrz podróż
Dopadniemy ich
Powróci spokój

Idziemy dziś tam
Niby każdy rad
Lecz jakoś nie tak
Nie tak jak by chciał

Wtem jeden z nas
Czując wielki strach
Uciekać począł
Zawrócon został

Wyśmieliśmy go
Ziemia zadrżała
Minęła chwila

FALA NAS ZABIŁA!!!


W sumie trochę na czasie, a trochę z odbytu.

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

smile

Ostatnio edytowany przez konto usunięte2 (2010-06-25 08:42:22)

28

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Dzisiaj wezmę prysznic z sobą.
Obejmę
Pocałuję
Zgwałcę.

Wytrę ciało ręcznikiem.
Będę liczył na miłość.

Zasnę wtulony w siebie
Śnił będę o sobie.

Rano pocałuje się na dzień dobry
Popatrzę w oczy.
I zrobię wspólną kawę.

Wyjdę do pracy i będę czekał, aż wrócę.
Seks.

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

hmm

Ostatnio edytowany przez konto usunięte2 (2010-06-25 15:17:58)

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Oto tekst piosenki,jest do sprzedania,całkiem niedrogo:

Świat jest zły
szczerzy kły
to już koniec tej ballady
mam swoje zasady
daruj błędy me
śpiewaj JE JE JE
wkrótce przekonam cię

ref.lalala lalala lalala je je je(2 razy)

Oni tylko tak mówią
bo jest im wygodnie
pożycz mi swe spodnie
chcę zmienić świat
ty brat ja brat on brat

ref:jejeje lala jeje(3 razy)

Ogarnij się
nie jest wcale źle
już wkrótce przekonasz się
że rację mam
tylko na zwłokę gram
parampampam parampampam parampampam(1 raz)

Jest to tekst poważny a jednocześnie zabawny o czym świadczy chociażby ostatnia linijka parampampam.Jednym słowem tekst na miarę naszych czasów.

31

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Taki tekst rymowany siedzi mi w głowie ostatnimi czasy (autor niestety nieznany):

Gdyby każdy tak papierek
Rzucił sobie raz na skwerek
To by śmieci rosły góry
I świat cały był ponury!

Pędzi, pędzi śmieciareczka!
Każdy wie to już od dziecka
Że odpadki, plastik, szkło
Sprząta sprawnie MPO
Sprząta warszawskie MPO!

(wersja wokalno-instrumentalna dla zainteresowanych.)

"Jak się jest wydelikaconą, płaczliwą cipą szukającą zrozumienia, to się jedzie na pierdolony Przystanek Woodstock, a nie zabiera za robienie czajników." - Wilq Superbohater

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

I pomyśleć,że taka dziewczynka z sympatycznego chórku dziecięcego już niebawem dorośnie a jej ulubionym słowem bedzie chuj,kurwa i ja pierdolę .


pędzi,pędzi śmieciareczka
każdy wie to już od dziecka...

wpada w ucho,jak nic!

33

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

miastowa napisał/a:

I pomyśleć,że taka dziewczynka z sympatycznego chórku dziecięcego już niebawem dorośnie a jej ulubionym słowem bedzie chuj,kurwa i ja pierdolę(...)

Nie mierz innych swoją miarą.

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Dlaczego,inni też mają prawo od czasu do czasu pomyśleć,nie widzę w tym nic złego.

35

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Tak sobie tworzymy z kolegami, ja jako Syn Andrzeja. Zapraszam.

http://sklsortabla.wordpress.com
Ostatni tekst to "piąty jeździec".

36

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Nie rozumiem.

The Analogs - Blask szminki.

37

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

bongo napisał/a:

Nie rozumiem.

Czego
nie rozumiesz
bongo
?

38

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Dopiero od niezbyt dawna wiem,że Grabaż w Twoich oczach co lubią mnie nie napisał słowa o karze...znaczy przesłyszenie w tekście.

"A nas nie zdziwi nic(...)Wejdziemy na szczyt zakochani w sztok"
A Ty wiesz

39

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

http://sklsortabla.wordpress.com/2011/1 … a-o-zyciu/ ot, taka sobie piosenka – rzecz nowa.

a to z kolei tekst z którego jestem najbardziej zadowolony:
http://sklsortabla.wordpress.com/2011/10/19/metafizyka/

40

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Gratuluję odwagi- podzielenia się z nami szczególnie tym drugim tekstem. Od razu wizualizuję sobie teledysk "Pan Pancerny" i może jeszcze na myśl przychodzi mi "Nocna autobusowa" cool

"A nas nie zdziwi nic(...)Wejdziemy na szczyt zakochani w sztok"
A Ty wiesz

41

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Przekład piosenki Toma Waitsa - Make it Rain.

http://sklsortabla.wordpress.com/2012/0 … tom-waits/

42

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Oczyszczenie i coś ponadto(?) big_smile

"A nas nie zdziwi nic(...)Wejdziemy na szczyt zakochani w sztok"
A Ty wiesz

43

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Czemu mnie nie dziwi, że akurat ten?..

Ludzie giną, ludzie giną, ludzie giną, ludzie giną, ludzie giną, ludzie giną, ludzie giną...

44

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Cóż, może nie trafię na czwartą płytę Buldoga tymi tekstami, ale...




Listki

Złapię twoje usta, bo czerwienią.
Jak jesienny liść i wargi biednej
pani z magazynu dla dorosłych, tej,
co na ubrania nigdy pieniędzy dość nie miała.

Więc, niewiele mogąc, ożywiam
magią i słowem dwie czerwone kreski.
Teraz widzę tęczę – tęczę jednobarwną,
lecz nie zwykłą, ponieważ
od nieba do nieba płynie,
w dół schodząc ku ziemi raz.

I w rozedrganiu chwilą, ukradnę ją,
wyrwę z ciała miękkiego jak sen.

W jasny dzień dmuchnie wiatr,
zgasną świeczki w pokoju i
skończy się świat.
W ciemności zaskrzypią drzwi,
ktoś wejdzie cicho i zabierze nas.
Dokąd? Tego nie wie nikt.

Nim to uczyni, pod pazuchę schowam skarb.

Obcy, Inni, Nieznani, gdy Archanioł zadmie w trąbę,
zagrodzi im bramy raju, wyciągną wszystko:
krucyfiksy, zdjęcia, modlitwy i
pisemne poświadczenia dobrych uczynków,
stemplowane znakiem ryby.
Książeczki oszczędnościowe wiary,
chowane w przepastnych dziurach kieszeni
lub w rulon zwinięte w szparach po postrzałach.
Złote sztabki cnoty, ukryte w sakiewkach, pachnących
raczej smakiem głodu niż ciężarem monet.

A ja, mały grzesznik, czerwonych ust amator
zaniosę przed Sąd Ostateczny, całkiem poważnie,
Twój uśmiech, zawieszony marionetką na palcach.

Bóg z wrażenia
zdejmie okulary jak pani od plastyki.





Elegia na własną przyszłość

miał lat piętnaście
biernie słuchał mądrych słów
uśmiechniętej pani przy tablicy
chłonął pogodne proroctwa
o karierze domu i przyszłości
nie mogąc słuchać wyszedł

miał lat siedemnaście
księżyc zaglądał sierpem przez okno
we wspólną młodzieńczą nagość
on pił półksiężyce kształtów
by później plunąć słowem
czas wstawać
czytając wolno palcami drżenie mięśni
wyrzutów sumienia na jej twarzy
szeptał tylko
nie czekając do świtu
że nie może zostać

miał lat dwadzieścia
zawiązał sznurek na walizce
matka prosiła
matka płakała
matka grodziła drzwi
serafin z chłodną dłonią
serafin z ognistym okiem
chciała wyłącznie by zaczekał kilka lat
powiedział tylko że nie może zostać

miał lat dwadzieścia pięć
tynk w zadymionym pudełku rupieci
odpadał jak strącone gwiazdy
ludzie zamknięci w pudełku rupieci
też stawali się niepotrzebni
Ona prosiła tylko żeby odszedł
on powiedział tylko że i tak nie może zostać

gdy stał w pokoju sam
wciąż mając lat dwadzieścia pięć
życie błagało go żeby został
powiedział tylko, że nie może zostać
a słowo to nie dotarło do nikogo
odbijając się po ścianach pusto jak śmiech

i ten kto w sznurku jedynie widzi
niewinną zabawkę dziecka
niech wie że zimny świat
obrócił się trzykrotnie w gasnącej poświacie oka
podobnie ciepłe wnętrzności wrzały buntem
nim nogi zagrały w powietrzu ostatnie tango
tnąc bez oparcia bezlitosne powietrze jak ślepiec.

Ostatnio edytowany przez koziek (2012-01-14 17:10:57)

45

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Tym razem posiliłem się na jakieś rymy i rytmikę jako taką.
"Mały, krwawy dzień (brzydka piosenka"

http://sklsortabla.wordpress.com/2012/0 … -piosenka/

46

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Znajdź kogoś, kto pokusi się na dorobienie muzyki.Brzydka piosenka z muzyką zabrzmiałaby pełniej.

"A nas nie zdziwi nic(...)Wejdziemy na szczyt zakochani w sztok"
A Ty wiesz

47

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Głosem młodego pokolenia '91 grupy poetyckiej "Horyzont":

Wiatrak

Piękny, wysoki
dumą podparty
wiatrak epoki
ze skrzydłem startym

wiatrem popchnięty
wiatrem szarpany
mieli odmęty
zboża organy

biegną do niego młode ramiona
ze snopem z pola ledwie zebranym
przez plon szarawy gorzko zraniona
zgarbiona głowa, błogosławiona !

jedyna co jeszcze w polu brodzi
by zebrać wydalone szczątki
przez tych co wołają na siebie młodzi
myślący, że tworzą nowe początki

lecz wrócą do młyna z głodu ospali
czekając na efekt pracy wiatraka
i z własnych ust nań będą dmuchali
kretyn z idiotą, z debilem pokraka !

Ostatnio edytowany przez Kosak (2012-03-29 22:19:07)

48

Odp: Nie patykiem lecz wierszem i prozą pisane...

Tłumaczenie "Dinosauria, we" Bukowskiego, czyli po prostu "My, dinozaury".

http://sklsortabla.wordpress.com/2012/0 … -bukowski/