Odp: CHRYSTUS MIASTA
"Analiza i interpretacja tytułu nowej płyty zespołu Jezus & Buldog - Chrystus Miasta" - Tylko Rock
(...)
To jakiś oksymoron jest, kurde.
Chrystus Miasta vs. Wiejski Jezus. (że w Bielsku to był miejski, nie tak jak w Cieszynie)
Analizując kolejność miejsc zamieszkania wokalisty Buldoga doszedłem do wniosku, że teksty piosenek będą zaczerpnięte z czasów, gdy Pan Jezus przesiadywał jeszcze na herbatce owocowej w lokalu Assam (Bielsko-Biała, old rynek). Taka, no wiecie, retrospekcja.
Nie daj Panie Boże, ażeby po tych herbatach powychodziły przeboje typu "Z pamiętnika młodego zielarza", czy coś w ten deseń.
Groteskowo spoglądając na całość możemy jeszcze zauważyć, iż Pan Jezus może czerpać również z twórczości niejakich Łowców.B, i rozkoszować się przy tym wybornymi ziołami zza południowej granicy.
Wszystko zatem idzie w dobrym kierunku. Pan Jezus z Cieszyna niechaj będzie tak dobry jak ów kabaret, czy też kadzidełka (choć nigdy nie próbowałem, to co nieco słyszałem).
Tak Mu dopomóż Bóg. A co, niech ma. Albo Jezus. Amen.
