Nie czytałem całego wątku więc nie wiem jakie są opinie, z ostatnich wypowiedzi widzę, że LTA jest uważana za jeszcze lepszą płytę od Chrystusa Miasta... a ja uważam, że jednak Chrystusa nie przeskoczyła 
Oczekując na tę płytę miałem spore obawy czy poprzednia nie zawiesiła poprzeczki zbyt wysoko ale po pierwszym przesłuchaniu się uspokoiłem - jest dobrze, a nawet bardzo dobrze
a w skali od 1 do 10 oczywiście daję 10 ale... ale jednak na Chrystusie Miasta był właśnie tytułowy Chrystus Miasta, którego mogę słuchać codziennie po kilka razy już od ponad roku i jakoś się nie nudzi
Nie wiem, może ciągle działa to moje zauroczenie tamtą płytą, może ciągle mam w głowie to pierwsze wrażenie jakie na mnie zrobił występ "Bełkota" na Neptunaliach w 2010 (nie znałem wówczas Ich muzyki) ale ciągle jestem absolutnym wyznawcą Chrystusa 
Ostatnio edytowany przez PrzemekW (2011-12-21 18:32:33)