1

Temat: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Chciałem rozpocząć jakąś dyskusję, ażeby trochę rozruszać te forum wink
Rzucam swoje spojrzenie na temat który mnie zainteresował.

Co myślicie o kupowaniu muzyki przez internet, za pośrednictwem takich serwisów jak iTunes Store?
W Polsce co prawda niedostępny, jednak bardzo popularny na świecie sklep z muzyką ostatnimi dniami doczekał się dziesięciomiliardowej ściągniętej piosenki. Niedługo ma jednak zawitać do naszego kraju.

Co przemawia za kupowaniem muzyki w sieci?

Do takiej popularności przyczyniła się na pewno cena. Jedna piosenka była wyceniona na niecałego dolara, większość albumów to koszt dolarów dziesięciu.
Można porównać sobie to z tamtejszymi zarobkami.
Gdyby w Polsce cena albumu była niższa niż standardowej płyty, przyznam że zacząłbym się zastanawiać nad taką formą nabywania muzyki.
Jakość plików też staje się coraz wyższa. Nie jest to mp3 w bitracie 128kb/s. Jakość AAC 256kb/s jest już dość zadowalająca dla większości użytkownikow, która słucha muzyki przez głośniki podłączone do komputera, czy przesyłając je na przenośny odtwarzacz.
Jakość samego serwisu iTunes też jest niczego sobie. Większość muzyki, która nas interesuje jest dostępna po wklepaniu wykonawcy w wyszukiwarkę. Jaki chcemy album, czy też wybraną przez nas piosenkę. Komfort, muzyka na wyciągnięcie ręki. Do tego zawsze jest dołączona przednia okładka, a coraz więcej płyt posiada tzw. digital booklet, czyli po prostu cała książeczka z tekstami itp. w formie pliku. Innowacją są interaktywne okładki elektroniczne z animacjami i różnymi bajerami.

Co mi się w tym nie podoba

Muzyka w AAC 256kb/s naprawdę daje radę, ale dla wielu osób to nie to samo co CD. Na dobrym sprzęcie taka różnica może być odczuwalna.
Do tego nie wiadomo jak w polskim iTunes będą kształtowały się ceny. Jeśli będzie to kalka tego co w większej części UE, gdzie piosenka kosztuje niecałe euro, do tego wszystkie tego typu usługi w Polsce są przeliczane w dość niekorzystny sposób, to może się okazać że za nową płytę jakiegoś zespołu zapłacimy tyle samo co w sklepie, przy czym zgranie CD do jakości takiej jaką mają pliki w iTunes Store to nie problem, a wykonanie płyty wraz z okładką i nadrukiem jest już praktycznie niemożliwe.
Kwestia dostępności polskich artystów w tym sklepie. Co prawda, już dziś można kupić w amerykańskim iTunes coś zespołu Myslovitz, to jednak coś mi mówi że takie niezależne twory jak Buldog czy małe wytwórnie płytowe miałyby utrudnione życie.
Osobiście dla mnie do tego ma w sobie coś szczególnego, takie trzymanie płyt na półce, możliwość pomacania ich, powąchania  cool , pocieszenia oczu.


Co Wy na to?

Ostatnio edytowany przez fj (2010-02-28 14:58:56)

2

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Gdyby taka zabawa byłaby opłacalna, pewnie bym w ten sposób kupował. Raz, że z racji miejsca mojego zamieszkania w sklepach muzycznych nie bywam często, więc dla mnie byłoby to mega wygodne. Dwa, że trzymanie płyt na półce wielkiej frajdy mi nie sprawia. Ok, jak się spojrzy, to wygląda miło, no ale bez przesady wink Tym bardziej że muzyka zaraz po zakupie ląduje na dysku. Jeśli będą polscy artyści, cena 1-2 (góra 3!) zł za utwór, to ja się przenoszę na takie zakupy. Ale znając życie pewnie będzie drożej...

3

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

muzyka kupiona w postaci plików? nie, dzięki. dla mnie ważne jest cała otoczka wokół muzyki, której słucham: miejsce, gdzie po raz pierwszy poznałam zespół czy konkretny kawałek, ludzie, którzy mi to pokazali, sklep, w którym kupiłam płytę. kiedy już słucham, mam przed oczami układ strony z tekstem danej piosenki, znam jej numer, wiem, jaki jest następny utwór... słuchanie muzyki to dla mnie wciąż swoista ceremonia, dlatego nie wyobrażam sobie kupowania konkretnych utworów w sieci, wypalania ich, żeby przesłuchać na dobrym sprzęcie... to nie jest to, czego chcę od muzyki.
a już na pewno nie widzę kupowania płyt, zrzucania wszystkich na ipoda i przeskakiwania z piosenki na inną w autobusie- tym bardziej słuchania wszystkiego, w co się 'zaopatrzyłam' w opcji 'shuffle'. dzięki wielkie.
prosty przykład: ostatni album Radiogłowych. cały był do pobrania na oficjalnej stronie internetowej zespołu za symboliczną kwotę, z której z resztą można było zrezygnować w ogóle, natomiast wydany po jakimś czasie w wersji 'namacalnej' sprzedał się jak żaden poprzedni. dla wielu ludzi naprawdę ważne jest to, jak została wydana ich ulubiona muzyka, u nas też (akcja Stop Badziewiadzie eSPe, chociażby).

wydaje mi się, że tego typu rzeczy są dobrym rozwiązaniem dla ludzi, którzy nie przywiązują uwagi do wydawnictwa, a jedynie do muzyki i to ona jest dla nich wartością- mają wszystko w jednym miejscu, w stosunkowo dobrej jakości, legalnie, więc bez poczucia krzywdy wyrządzonej Artyście, nie przejmują się porysowanym krążkiem, pękniętym pudełkiem, nie wala im się to to i nie kurzy... jasne, można tak. ale ja wolę sprzątać wink

święto wiosny. puszczanie mydlanych baniek, zajadanie się marcepanem, szukanie zielonego.
gorąca gorzka czekolada.

4

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

AAC 256 jest nierozróżnialne od CD-Audio, zwłaszcza w muzyce popularnej gdzie dynamika i tak idzie do kosza podczas masteringu, żeby ktokolwiek płytę w radio puścił wink Tak na prawdę to tylko muzykę poważną trzymam w formatach bezstratnych, bo uważam, że tylko tam te kilka bitów więcej może się przydać.
Co do samego kupowania w internecie to mnie to nie przekonuje. Lubię swoją stale powiększającą się kolekcję CD, lubię drukowane okładki, lubię namacalność płyty. Po za tym, podczas zakupów w necie, często kupuje się pojedyncze utwory, a w przypadku niektórych płyt, cała płyta jest zamkniętą formą, a słuchanie z krążka niejako zmusza nas do zapoznania się z całością, a nie tylko z singlem i kilkoma wybranymi utworami.

Człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie.
================
Metalika skończyła się na "kilemol"
Kult skończył się na "Muj wydafca"

5

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Ja korzystam z iTunes Store dość obficie, ostatnio większość zagranicznej muzyki tam kupuję.  Impulsem na pewno był zakup iPhone'a, Większość muzy słucham na nim, może poza jazdą samochodem bo wtedy korzystam z CD.
Przyznaję jednak rację Agatce, że takie kupowanie mp3 nie ma juz tej magii co kupowanie CD z fajnie zrobionym opakowaniem, opisami itd.  Ale ta magia to w zasadzie zaczęła juz mijać kiedy CD wyparło winyle.   Brakuje mi tego.

Świat nabrał ogromnego przyśpieszenia, w kolosalnym stopniu przyczynił się do tego internet. Kiedy chcemy posłuchać  nowej płyty, nie musimy juz robić wyprawy do sklepu, wystarczy czterema kliknięciami myszki zakupić płytę i mieć ją momentalnie u siebie. Ten sposób będzie coraz powszechniejszy i wg mnie po prostu trzeba to uwzględnić i się do tego dostosować.
Dlatego też tak ważne jest aby poza samą muzyką wydawnictwo CD zawierało coś więcej, żeby było takim małym dziełem sztuki. Wg mnie tylko to może zmobilizować większość ludzi do zakupu CD.
Muszę przyznać, że zdarzyło mi się kupić parę razy płytę za 40-60 zł tylko z powodu fajnej okładki smile))  chociaż muza w ogóle mi nie podeszła smile

O tym aby Buldog był w iTunesie  już myśłałem, nawet zacząłem wykonywać w tym kierunku jakieś ruchy. Niestety ale na razie to stanęło w miejscu ponieważ obecnie mam ważniejsze sprawy na głowie smile  Przede wszystkim aby zdążyć wydać płytę przed 27 marca....    na razie jedziemy po bandzie... 
W każdym razie prędzej czy później Buldog będzie w iTunes-ie, ale najbardziej to chciałbym doprowadzić do tego abyśmy mogli samodzielnie sprzedawać nasze mp3 w sklepiku Buldoga. I do tego będę stopniowo dążył...

pozdr

6

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

sam jesteś agatKa!
a winyle wracają do łask, w antykwariatach można kupić igły do starych adapterów i gramofonów, wielu wykonawców wydaje zarówno cd, jak i czarne krążki. ceny wysokie, ale czasem warto wink

święto wiosny. puszczanie mydlanych baniek, zajadanie się marcepanem, szukanie zielonego.
gorąca gorzka czekolada.

7

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

oj, wiem o tym Pani Agato  tongue   ale to są ilości marginalne.

btw. Chrystus Miasta też wyjdzie na winylu smile

pozdr

8

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Winyle wracają do łask, ale tylko jako rarytas.
Limitowana edycja czy coś w tym stylu i tyle.

9

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Winyle będą rarytasem ze względu na cenę sprzętu i płyty. Po za tym, nawet jakbym miał kolekcję winyli to i tak miałbym wszystko w wersji CD/AAC, bo winyle się po prostu zużywają - mam trochę płyt z przed 20-30 lat, no i słuchanie ich obecnie, to masakra, tak są zajechane wielokrotnymi odtwarzaniami.

pewu dobrze mówi, jeśli chodzi o szybkość dystrybucji. Pod tym względem internet nie ma konkurencji. Po za tym są nagrania, na których specjalnie mi nie zależy, które chciałbym przesłuchać raz, albo puścić na imprezie. Wtedy wolałbym, z racji ceny, kupić sobie kilka utworów w wersji cyfrowej niż zasuwać po płytę.

Człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie.
================
Metalika skończyła się na "kilemol"
Kult skończył się na "Muj wydafca"

10

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

el-biczel napisał/a:

Po za tym, nawet jakbym miał kolekcję winyli to i tak miałbym wszystko w wersji CD/AAC, bo winyle się po prostu zużywają

Ja mam wszystkie albumy Kultu na LP/CD/MC (na LP i MC oczywiście tylko te które się ukazały) a i tak słucham na kompie smile
Może jestem tradycjonalistą-kolekcjonerem, dla którego takie sklepy są zbędne. Bo płytę od razu ripuję samodzielnie po zakupie, a na imprezie i tak zawsze ludzie youtuba dopadają.

11

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

ja jestem jak najbardziej za internetową sprzedażą, pod warunkiem, że nie zrezygnuje się z "tradycyjnego" sposobu wydawania płyt smile

And shepherds we shall be, for thee my Lord for thee, power hath descended forthfrom thy hand, that our feet may swiftly carry out thy command.
We shall flow a river forth to thee, and teeming with souls shall it ever be.
In nomine patre, Et fili, Et Spiritus sancti

12

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Wszystko ładnie i pięknie. Ja raczej jestem za wydawnictwami płytowymi. Kręci mnie ta cała otoczka wokół płyty, samo rozpakowywanie z folii ma coś w sobie. Choć nie powiem, że kupowanie muzyki przez internet doskonale sprawdza się, gdy ciężko nabyć jakiś album w sklepie, ale idzie za tym, też dostępność takich plików w sieci. Znam kilka osób które namiętnie korzystają itune store, i chwalą sobie taki układzik.

http://www.skladnica3xk.art.pl/skl.jpg

13

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

obie formy jak dla mnie musza wspolistniec wink
sa i wychodza plyty ktore poprostu musze miec na polce w fizycznej formie, ale sa tez takie gdzie wystarczy mi posiadanie plikow... od jakiegos czasu plusgsm uszczesliwia mnie co miesiac pewna kwota na pobieanie plikow z ich muzodajni... poczatkowo myslalem ze wogole nie bede z tego korzystal, ale przekonalem sie i pare albumow juz sobie stamtad pobralem i calkiem fajnie sie to sprawdza smile

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

pewu napisał/a:

oj, wiem o tym Pani Agato  tongue   ale to są ilości marginalne.

btw. Chrystus Miasta też wyjdzie na winylu smile

pozdr


Mniej więcej w jakim nakładzie ?

15

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

1 egzemplarz, specjalnie dla pewu do kolekcji  big_smile

Człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie.
================
Metalika skończyła się na "kilemol"
Kult skończył się na "Muj wydafca"

16

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Jak dla mnie to rzeczy typu iTunes są zasadne tylko w przypadku, jeśli wersja płytowa jest niedostępna. Nic nie zastąpi mi zapachu świeżo otwartego pudełka od CDka smile

17

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Ja jestem tradycjonalistą. Zdecydowanie bardziej wole CD niż jakiś plik. Uwielbiam w sklepie/antykwariacie grzebać w płytach CD czy to winylach. Uwielbiam dokładać nową kupioną płytę do mojej płytoteki i słuchać jej oglądając książeczkę. A jak twórca wydaje w atrakcyjny sposób płytę od razu zyskuje w moich oczach (ostatni przykład: L.U.C - jego każda płyta jest na bardzo wysokim poziomie wydawniczym/poligraficznym. Ładne opakowanie pełno 'bonusów' a do tego wszystkiego bardzo dobra muzyka). Owszem, słucham muzyki głównie na kompie i to z zripowanych płyt. Ale nie wiem (raczej wątpie) czy kupiłbym plik komputerowy.
Boje się tylko, że należymy do ostatniego pokolenia kupujących płyty CD i to mnie martwi...

pewu napisał/a:

btw. Chrystus Miasta też wyjdzie na winylu smile

pozdr

Co raz bardziej mi się tu podoba i co raz bardziej Was lubię smile.

Swoją drogą wydacie też marynarkę, bluzę, czapkę, stringi z poligrafią nowej płyty tak jak to wygląda w SPR? tongue
Pozdr.

Więcej dj George'a na koncertach!

18

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Winyl megafajna sprawa.

Ja nie korzystałem z tego ani podobnych serwisów, ale myślę że to klawa opcja żeby móc sobie kupić kawałek,dwa a nie całą płytę.

19

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

pewu napisał/a:

btw. Chrystus Miasta też wyjdzie na winylu smile
pozdr

W jakim kolorze ?

20

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

mysh napisał/a:
pewu napisał/a:

btw. Chrystus Miasta też wyjdzie na winylu smile
pozdr

W jakim kolorze ?

Białym, jak na Chrystusa przystało.

Więcej dj George'a na koncertach!

21

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

fj napisał/a:

[...]

Co Wy na to?

Ja sądzę, że liczy się to co materialne, czyli płyty i kasety we wszelakich formatach. Jeśli chodzi o wirtualny przekaz, to pewnie kiedyś dojdzie do tego, że wszystko będzie  tak przekazywane a nośnikiem zamiast płyt będą fale, kable i światłowody ale zostanie sporo ludzi, których to nie zmieni. Bo słuchać muzyki w metrze, windzie, hallu czy z elektronicznego pudełka można ale czy słuchanie muzyki to jedzenie hamburgiera? Tyle od strony konsumenta.

Od strony wydawnictw najlepiej by było aby ich nikt nie okradał i aby jak najwięcej zarobili a jak najmniej inwestowali. Wobec czego idealnym rozwiązaniem byłoby aby wszystko było w necie. Ale człowiek jako istota ciekawa, nieposkromiona, wywrotowa, cwana i ekonomiczna będzie się dzielił i brał i rozlezie się to poza kontrolę, więc niestety nie jest to realne rozwiązanie, przynajmniej na chwilę  współczesną.

Aczkolwiek internet jako sprzyjający rozpowszechnianiu utworów nieautoryzowanych może być tylko tak poskromiony, a więc wprowadza się muzę w wirtualnej postaci aby zmniejszyć ilość strat z muzyki pobieranej przez sieć. Bo przynajmniej część spośród ludzi, którzy ściągnęli lub zamierzali ściągnąć coś z sieci kupi i nie będzie się wykręcać hasłem, że było za darmo a nikt nie sprzedawał poprzez siec, bo jegomość chciał tylko posłuchać a płyty, okładki i wkładki to mu nie potrzeba.

Oczywiście muza taka w związku z praktycznie zerowym kosztem materiału i tłoczenia płyt, kosztów transportu, marż pośredników itp. jest i powinna być znacznie tańsza od wydań hardcopy. A na ile będzie taniej to już zależy jak do tego podejdzie wydawca. Sądzę, że jeśli nie będzie to cena poniżej połowy ceny płyty ze sklepu (albo i niżej) to raczej nie ma co liczyć na liczną klientele, zwłaszcza, że na tę muzę liczą głównie ludzie młodzi, których nie stać na kupowanie płyt. I jeśli płyta kosztuje 50 zł a taki ktoś miałby ją ściągnąć za 30 to raczej wybierze konkurencyjną stronę za 0 zł i ewentualnie jak dozbiera 20 zł to kupi sobie płytę albo i nie, bo pójdzie na piwo. Ale jeśli ją będzie miał za 15 zł to już się zastanowi czy warto kupić w takim formacie i być legalnym, zwłaszcza przy odpowiednim wsparciu medialnym.

Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i ludzka głupota.
                                                                     A. Einstein

22

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Zasłyszana niedawno historia (nie wiem ile jest w tym prawdy):

Kolega kolegi pracował bodajże na jakimś stażu na komendzie policji w jednym z miast Zagłębia Dąbrowskiego. Jako że był w miarę ogarnięty, został poproszony o rozwiązanie jakiegoś problemu w miejscu, gdzie zazwyczaj stacjonują informatycy. Pewnego dnia przyszedł więc do pracy ze swoim laptopem, coś tam pogrzebał i naprawił. Pech chciał, że jedna ciamajda, zafajdany niby-informatyk zainteresował się plikami muzycznymi na jego komputerze. Fakt, nasz bohater miał ich dużo. Kupował je bowiem przez Internet. Na każdy album miał fakturę, nie tylko jako plik na komputerze, ale także w formie papierowej, którą sklep wysłał mu pocztą (nie jestem pewien czy istnieje taka możliwość). Masa papierów. Teraz ma sprawę. Grożą mu 3 lata. Sądu w ogóle nie interesują te dokumenty. Takie jest u nas prawo. ZAiKS bodaj nie ma podpisanych umów z tego typu zagranicznymi sklepami. Między innymi dlatego iTunes nie spieszy się z wejściem na polski rynek…

Mniej więcej tyle udało mi się zapamiętać z przeprowadzonej na ten temat rozmowy.

http://img54.imageshack.us/img54/4458/ptaki9wudw3.gif

23

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

czyli po prostu jeszcze jeden paradoks polskiej rzeczywistości hmm

And shepherds we shall be, for thee my Lord for thee, power hath descended forthfrom thy hand, that our feet may swiftly carry out thy command.
We shall flow a river forth to thee, and teeming with souls shall it ever be.
In nomine patre, Et fili, Et Spiritus sancti

Odp: Muzyka przez internet - czyli iTunes Store i tym podobne

Jaaasiek napisał/a:

czyli po prostu jeszcze jeden paradoks polskiej rzeczywistości hmm

Jakiś czas w temu(nie wiem czy jeszcze jest)można było obejrzeć w telewizji reklamę,ot  jedną z wielu.Osobnik trzyma palec w nosie i z tym palcem w nosie nie dość ,że potrafi prowadzić rower  to udaje mu się pobić rekord ściągnięcia z internetu iluś tam (chyba w setki idzie)plików muzycznych i to w dość krótkim czasie.Jest  telewizja,są kamery,są  brawa.Nie wiem do końca czego tak naprawdę reklama miała dotyczyć ,ale po krótkim  zastanowieniu doszłam do wniosku ,że jest  to najwyraźniej propagowanie  zdrowego  trybu życia,a więc codziennej gimnastyki i ćwiczeń rozciągających wprost  nieocenionych zwłaszcza przy siedzącym trybie życia.

Ostatnio edytowany przez konto usunięte2 (2010-04-01 07:52:01)